Przejdź do treści

kamienna pani

pośrodku tajemniczego lasu stały dwa domki, a w każdym z nich mieszkał ktoś bardzo zakochany po prostu ona i on dla otoczenia byli zwyczajni lecz dla siebie całym światem kochali się przeogromnie wspierając cierpliwie wzajemnie nadszedł dzień rozstania w sercu po cichu roniąc łzy -nie płacz najdroższa, niedługo wrócę i już zawsze zostaniemy razem dała swój warkocz ukochanemu, by pamiętał o niej namiętnym pocałunkiem pożegnali się patrząc, jak drugie niknie w dali mijały dni,miesiące,lata a ukochany nie wracał "czyżby o mnie zapomniał?" -zaczęły przychodzić do głowy z czasem czuła się coraz bardziej oszukana,porzucona,wykorzystana mimo bólu wytrwale czekała na ukochanego nad brzegiem strumyka z różą w ręku czekała tak długo,aż wyschła stając się kamieniem białe płatki obsypały stopy tak,że stał się przejrzysty niczym kryształ mieniąc w promieniach Słońca ukochany stracił poczucie czasu zapominając o wszystkim nawet warkocz wyrzucił nie będąc pewnym od kogo dostał żal trochę tej miłości przysięgając miłość serce i życie oddała w samotności wierność zachowała
76 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
wierność - jakie to piękne...

*pomyślała* - z samego środka wiersza - usunąłbym, ponieważ razem z *czarne myśli* są jakby niepotrzebnym powtórzeniem.
ryty 11 lat temu
- *zaczęły
przychodzić do głowy* - przed *zaczęły*
przydałyby się jednak *czarne myśli*
ryty 11 lat temu
a jej cóż pozostało
gorzki żal do słodkiej miłości
samotności serce i życie oddała
przysięgała więc dochowała wierności
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie