Przejdź do treści

lipy i dęby

Od siebie
P.G. Spotkali się razem, a dwoje ich było- po prostu ona i on... Pod dębami i lipami przysięgali sobie wzajemnie dozgonną miłość... Nie mieli więcej niż kilkanaście lat, gdy przyszedł pożegnania czas, każde z nich poszło osobno w nieznany świat... A drzewa stoją i szumią z tęsknoty za ich niewinną,młodzieńczą miłością.... Jako świadkowie niezwykłej uroczystości w zamian za kapłana one połączyły dwa serca i dusze,dłonie... A teraz z żalu niejedne łza z pni drzewnych płynie, lecz iskra nadziei wciąż płonie,więc drzewa wierzą,że znowu złączą się dwie kochające dłonie... I tak jak wtedy drzewa zaszumią, że ptaków setki,tysiące z gałęzi swych wypuszczą... Połączą się razem, tym razem na zawsze, to będzie drzew najpiękniejszy dar dla niej,dla niego- po prostu dla nich dwojga....
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
szkoda słów :))))))))))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie