Przejdź do treści

miłosierdzie

O sobie
Ostatnią bułkę ptakom oddałam, choć nieraz sama fizycznie głodowałam, karmiąc się jedynie piękną miłością... Szklankę wody wiele razy wrogom podawałam w zamian dostając bezpodstawne oskarżenia i odmawiania zaspokojenia mojego pragnienia... Zamiast tego, poiłam się nadzieją na lepsze jutro... O koleżance przełożonym wspomnieć musiałam, sama chodząc boso i nago, odziana jedynie w niewidzialną wiarę.... Inną natomiast- jako jedyna z klasy- w szpitalu chorą odwiedziłam, chociaż mnie nie szukał nikt, gdy sama tam się znalazłam... Oskarżona przez bliskich o kradzież,kłamstwo, próbę pobicia albo zabójstwa, o cudzołóstwo i inne złe uczynki przez tych, którym służyłam... Gdy byłam przybyszem, noc jedną na ulicy spędziłam, choć sama nieprzyjaciela do domu wpuściłam... Zmarłych żegnałam, nawet jeśli nie zawsze znałam... Cóż się to stanie wielki,gromowładny Panie, kiedy ostatni raz sama zamknę oczy? Pewnie wrzucona zostanę w ciemną,bezdenną otchłań albo też spalą, by nie wzbudzać sumienia, ale przecież dla bliskich już jestem martwą... Wszystko,co robię z miłości do Boga mojego, ponieważ On jest Panem serca i życia mego. To Jego zawsze widziałam we wszystkich tych stworzeniach bez względu na to, że okazali się niektórzy moimi wrogami... Kierowana miłością wszystko dla Niego poświęcić chciałam, niczego w zamian nie oczekiwałam mimo,że tak wiele w życiu wycierpiałam... On moją siłą,potęgą, mieczem i tarczą, a prawdziwa miłość doń chwalebnym orężem, ogromnym zaszczytem, bo Bóg mi Ojcem i Synem i Mężem....
99 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie