Przejdź do treści
kiedy zasypiam,to w snach całuję najukochańszą twarz próbuję zatrzymać czas, by nie tracić ani chwili tym szczęściem odradzać się bez końca i tak trwać kiedy jsny świt mnie budzi, serce wypełnia ból i żal, niczym niepohamowana złość, że tak krótko tylko w snach przestaje istnieć wszelki strach wierzę,że peewnego dnia wyrzucę z życia wszystko,co złe i na zawsze zostanę w tym śnie tak mi dobrze w nim jest tam jestem szczęśliwa uwierz proszę,kocham Cię i tak pragnę,a to tylko sen ogarniam ramionami szepcząc słodko imię Twoje z cichą prośbą, byś nigdy więcej nie zosyawiał mnie samej sobie (na tak długi czas)
53 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 13 lat temu
poruszający ... - miło pozdrawiam autorkę :)
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie