Przejdź do treści

prawo nieurodzonych

Znani poeci
Posłuchajcie nas i was, nieurodzonych Dotąd cichych, dotąd bez obrony - Chcemy bowiem przemówić nareszcie! Nasze prawo - być dzieckiem miłośći, Powitanym jak najmilszy z gości. Bez zapału ku nam się nie spieszcie! Nasze prawo - to biała kołyska, Pierś łabędzie poznana w uściskach, Pod firanem zniesionym batystem. Nasze prawo - krew pełna ekstazy Pięknych dziewcząt i mężczyzn bez skazy, I kość cienka, i źrenice czyste! Nasze prawo - to godność człowieka! Niech nam czoło potem nie ocieka, Niech was w kabłąk nie zgina robota. Nasze prawo - to radość istnienia, A nie martwa cierpliwośc kamienia, A nie wieczna za śmiercią tęsknota! - Ktoś nas budzi niespokojną nocą- Z chmur wyciąga, wolno wiedzieć po co?- Macie dla nas coś nad sen lepszego? Nasze prawo - pozostać w przestrzeni W odległości od świateł i cieni. Mamy cierpieć? dla kogo? dla czego? Nie wciągajcie nas, smutni, za sobą W wasze życie osnute żałobą, W przeraźliwą kronikę dzienników. My nie chcemy ponurych suteren, Przekleństwa ojca, wzniesionej siekiery. Kołysanki z rzężenia i krzyku! My nie chcemy pragnienia i głodu, Chcemy pięknych, kwitnących ogrodów, W pełnym słońcu chcemy przeżyć młodość. Niech nas matki z bezmyślnego tłumu, W imię Ducha Świętego rozumu, Na stracenie bezmyślnie nie wiodą! Więc nie straszcie nas życia rarogiem, Bykiem starchu, godzącym nas rogiem, Kwaśną nędzą o krótkim oddechu. Cień latarni, posąg na przecznicy Prostytutki ubiór bladolicy Niech nas w ciężkim nie urodzi grzechu! Najpierw dary zgromadźcie bogate, Piękność, zdrowie, rozum i dostatek, Potem słońcem ogrzejcie sypialnię. Potem progi zamiećcie na czysto, Zanim bytu wielką rzeczywistość Zaprosicie - już nieodwołalnie. Kiedy życie poczujemy bliskiem, Drżąc, czekamy, więzieni łożyskiem, Czy nam piekło, czy niebo się ziści? Monstrualne pochyliwszy czoło, Wzdęte myślą ciężką, niewesołą, Jak ślimaki zwijamy się cisi. Patrząc na bok oczami bez powiek, Przeczuwamy, co świat nam opowie, Gdy z czułego wyjdziemy ukrycia? Chcemy prawa dla nieurodzonych! Od suteren po zamki i trony Niech nas broni przeciw grozie życie! Chcemy prawa, chcemy adwokatów! I postrachu dla tych dwojga katów, Którzy w koło chcą nas zapleść krwawe. Toż i tym, co się srebrzą od trądu, Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu, Na pociechę, na starszną zabawę!
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Gdzieś Ty wynalazła taki wiersz Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej...? Niesamowity... Nie znałam go...Plus za odkrycie +
Ich troje to śpiewa tylko trochę pozmieniany
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie