Przejdź do treści
przeszłość mnie goni nasze preludium nieskończoności popycha w szpony bolesnej aczkolwiek słodkiej miłości zdyszana biegnę ku szczęśliwości po tęczy wspomnień gubię drogę a mimo to biegnę do ciebie i tych rąk by karmić duszę potokiem słodkich słów szeptem dotykać gwiazd i poczuć ten dawny prawie zapomniany żar to tylko stłumiony blask a bije łuna,że aż strach ale biegnę poprzez morze gorzkich łez czy to już koniec? -nie,to początek jest
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie