Przejdź do treści
Zamykam oczy, siadam na plaży, liczę kamienie spoglądając w dal... Jak za mgłą pojawia się nagle Twoja twarz, wyciągam ręce, aby przez chwile jej dotknąć i ze łzami w oczach czuję ból i strach... Nie chcę,byś odchodził, desperacko wołam Cię po imieniu, choć wiem,że powinnam pozwolić, byś odszedł,ale obiecałeś i znowu robisz to samo, zostawiasz mnie całkiem, całkiem samą.... Wypuszczam z rąk niczym gołębia,bo wiem, że tak trzeba,że będzie lepiej dla wszystkich,gdy zakosztujesz beze mnie rajskiego nieba Na pozegnanie na cytrze gram tę naszą melodię sprzed lat, nucę ptakom słowa, które były przeznaczone Tobie pierwszy ostatni raz.... Zanurzam się po szyję w wodzie pełnej wspomnień po raz drugi zamykam oczy podążając tam,gdzie nie ma dna tylko fale wzburzone szumią żałośnie i jeszcze jedna kropla łez zroniona przez niemy świat...
127 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
czyś ty zmysły postradało kobieto?
Smok 13 lat temu
Twój – Sen – tak jak zapis hipnotycznego seansu, wciąga. Pozdrawiam
12 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie