Przejdź do treści

siewca

siewca raz wyszedł, zasiał ziarenko, mając nadzieję na obfite plony czekał cierpliwie, wiarą podlewał, a także miłość całą dlań przelał mijały dni,tygodnie, miesiące i lata, ziarenko nieśmiało wypuściło dwa listki, a siewca zasnął i jakby zapomniał... roślinka rosła między chwastami, nieraz szarpana ostrymi cierniami... zapuściła korzenie głębsze niż dno oceanu i plony skromnie niebu oddało, ginąc tym samym od zapomnienia, gdy siewca zasnął nie dając spełnienia... gdy się obudził, roślinki nie było, lecz zostały po niej dwa listki i mała, piękna brzoskwinka, reszta zniszczona przez ciągłe cierpienie, żyjąc w nieustannej nadziei, że siewca się obudzi i czule się wtuli ona śpiewać mu chciała i wiersze dla niego tylko pisała, jedynie wspomnienie po niej zostało....
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
wiersz ciekawy, wciąga, chyba usunęłabym dwie ostatnie zwrotki, trochę odbiegają od tematu, ale to Twój wiersz... popraw: niebu oddała, pozdrawiam :-)
K
kaja-maja 14 lat temu
w:)
Sebastian Dema 14 lat temu
zanim zobaczyłem kategorię,pomyślałem /przypowieść/ :) pozdr.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie