Przejdź do treści

smutna opowieśc

Miłosne
Zlitował się kiedyś Bóg nad losem pewnej kobiety, zamieniając ją w gołebicę, by odnalazła ukochanego... Przemierzyła pół świata, aż odnalazła, lecz ten,gdy ją ujrzał, nie poznał- strzelił raz, prosto w serce... Padła przed oczyma jego, trupio blada i naga, i krew z niej spływała.... Wzniósł ją do góry, wydając okrzyk rozpaczy..... Spójrz-nawet niebo płacze... Bezskutecznie próbuje wrócic ją do życia... Ona już nie wstanie, nie powie kocham, nie spojrzy mu w oczy, ona już po drugiej stronie spogląda w zwierciadło tajemnic... Tylko biały kwiat zakwitł tam, gdzie spłynęła pierwsza kropla krwi...
65 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 14 lat temu
ale...
ryty 14 lat temu
... ale dlaczego strzelił... ?
ryty 14 lat temu
dlaczego strzelił... ?
ryty 14 lat temu
... ale dlaczego strzelił...
?
noemitka 14 lat temu
bardzo smutne
terry 14 lat temu
no właśnie, dlaczego strzelił
bo jej nie poznał i z żalu,że tak długo czekał
Beatrice 14 lat temu
ciekawa opowieść... pozdrawiam :-)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie