Przejdź do treści

świat wróżek

gdzieś daleko za górami, za morzami i tęczą, rozlega się magiczny świat wróżek każda z nich pewną liczbę zadań do wykonania ma jeśli je wszystkie zrobi, będzie mogła wybrać zostać śmiertelniczką, jako wzorowa żona i matka lub odejść na zawsze wraz z siną mgłą w zapomnienie wszystkie ciężko pracują, by samotni, nieszczęśliwi odnaleźli miłość- bratnią duszę jednej z nich kończyły się obowiązkowe zadania: pomogła prawie wszystkim, których jej przydzielono coraz częściej myślała: co dalej? ostatecznie postanowiła, że założy rodzinę jako śmiertelniczka tylko nie wiedziała, gdzie ma szukać męża od dnia wykonania ostatniego z zadań, na znalezienie kawalera dostała trzy miesiące- tak, jak każda wróżka szukała więc bidulka po całym świecie... była zarówno na gorącej pustyni, jak i w lodowatej krainie pani Zimy wróciła więc zniechęcona do domku. od innych dowiedziała się o bardzo smutnym młodzieńcu samotnym i dobrym dla bożych stworzeń przemieniła się zaraz w ubogą dziewczynę i ukryła w lesie wiedziała, że często tamtędy przechodzi nad rzekę, żeby pomyśleć i ułożyć piosenkę dla potencjonalnej narzeczonej. nucąc pod nosem nie zdawał sobie sprawy, że ktoś jest w pobliżu i wszystko słyszy pewnego dnia zaczął nucić, i nagle stracił wątek. ni stad ni zowąd usłyszał delikatnym głosikiem śpiewane: "gdzie jesteś moja miła, gdzie Cię szukać mam Tyś całym życiem i nadzieją, iż nie będę sam..." odwrócił się i rozejrzał dokoła w końcu spytał" -kto tu jest? pokaż się. nic Ci nie zrobię. cisza.. -chcę Cię tylko poznać. cisza. i tak próbował jeszcze kilka razy, zanim ustąpiła gdy ją ujrzał, poczuł coś, co kazało, aby przygarnął ją do siebie. nie wiedział co to jest, ale wiedział, że pewnego dnia się dowie znowu spytał: -kim jesteś? jak Cię zwą? -nazywam się tak, jak Ty mnie nazwiesz. -czy to jakaś gra? -nie-powiedziała, spuszczając smutno głowę. -a więc będziesz Linette. i tak zabrał ją do siebie, z czasem zaczęli czuć do siebie coś więcej niż sympatię i nim skończył się jej czas na znalezienie kawalera, postanowili się pobrać. cała ceremonia była niezwykle skromna tak jak sama Linette, ale nie żałowała swojej decyzji. wiedli szczęśliwe życie, dbali o siebie nawzajem jakby od tego zależało wszystko.
108 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiem,że jest mało dopracowany.chciałabym napisać lepiej,ale coś nie mogę nic wymyśleć.mam nadzieję,że mnie nie skreślicie i pomożecie jakoś to dopracować.pozdrawiam
K
kaja-maja 11 lat temu
a może nieśmiertelniczką jak Ziemia co Gaja się zwie ,miłość nie dla każdego ma tylko swojego kochanka i nie jeden chce zabić swojego rywala by zycie we dwoje wieź a czy nasza Gaja jest Ziemią tak płodną
jak i macierzyństwo jej jest owocne kiedy tytanów wydała na świat w:):)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie