Przejdź do treści

wpół do śmierci

O sobie
gdzie jesteś, o smierci przyjdź i proszę, zabierz mnie i oszczędź innym zbędnego balastu, jakim przecież jestem bez miłości,bez przyjaźni od lat przyszło mi żyć w samotności marzyć i śnić myślałam,że nigdy nie nauczę się samej ze sobą do końca być, lecz się myliłam zrozumiałam,że wszystko mogę, ale czym jest życie bez nich? czy można być szczęśliwym człowiekiem, będąc całkiem samotną istotą, traktowaną przez innych jak dziwadło? z każdym dniem jest coraz gorzej, coraz bardziej zaczynam żałować,że istnieję i tak samo jak miłości pragnę śmierci, która ucieszyłaby pewnie wiele osób-w końcu jedno wielkie zero przestałoby istnieć.... gdzie jesteś, o śmierci,szepnij imię moje i zabierz, nim będzie za późno uwolnij mnie z tego piekła
89 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie