Przejdź do treści

''Do robotnicy''Julian Przybos

Znani poeci
W hali fabrycznej, aleją z rąk do rąk rosnącego żelaza, rosnącego do ostrego szczytu: do pocisku, szedłem, jakbym rozstrzygał, spawając marzenie i siłę, jak nadać im wspólny kształt broni. Liczyłem: pięć młotów, ciężkich jak pięć lat, w jednej chwili dokonało na mnie zamachu czasu: sprawdzały moje dzieło poetyckie ręce robotników i robotnic. Rytmem tysiąca ramion najszybciej obrotnych jak wzruszę swoje ramię? Pęd maszyn moją wolę przesilił. Pozdrawiam cię, palaczko, szara gwiazdo iskier! Twoja dłoń odjęta od żaru moją od pióra znalazła, abym pisał wszystkimi uściśniętymi rękami.
80 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 11 lat temu
Pozwalasz sięgać tam gdzie wielu by nie sięgnęło......
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie