Przejdź do treści

''Kobiety Rubensa''W.Szymborska

Znani poeci
Waligórzanki, żeńska fauna, jak łoskot beczek nagie. Gnieżdżą się w stratowanych łożach, śpią z otwartymi do piania ustami. Źrenice ich uciekły w głąb i penetrują do wnętrza gruczołów, z których się drożdże sączą w krew. Córy baroku. Tyje ciasto w dzieży, parują łaźnie, rumienią się wina, cwałują niebem prosięta obłoków, rżą trąby na fizyczny alarm. O rozdynione, o nadmierne i podwojone odrzuceniem szaty, i potrojone gwałtownością pozy tłuste dania miłosne! Ich chude siostry wstały wcześniej, zanim się rozwidniło na obrazie. I nikt nie widział, jak gęsiego szły po nie zamalowanej stronie płótna. Wygnanki stylu, żebra przeliczone, ptasia natura stóp i dłoni. Na sterczących łopatkach próbują ulecieć. Trzynasty wiek dałby im złote tło. Dwudziesty - dałby ekran srebrny. Ten siedemnasty nic dla płaskich nie ma. Albowiem nawet niebo jest wypukłe, wypukli aniołowie i wypukły bóg - Febus wąsaty, który na spoconym rumaku wjeżdża do wrzącej alkowy.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie