Przejdź do treści
Patrząc w niebo mrugam na Ciebie, Uśmiecham się do samego siebie, Z góry spada nieustraszona gwiazda, Na palcach liczę cuda, raz, dwa. Sieroty wzrok w ciszy się rozprzestrzenia, Ugodzenie mieczem to brak sumienia, Wilgotna natura nam skrzydła odczepia, Pod rękawem bagno, niczym tandeta. Czuwaj i przy mnie, i ratuj radość, Istnienie ludzkie wyłuskaj młodość, Opleć swym ciepłem i swoim trudem, Niech nikt nie stanie do siebie murem. Tako mówi zdrajca, winny ziarna zła, W kąciku rdza, a na świecie plaga, Nierozsądne istoty dochodzą do władzy, Wyłożyli kpinę po prostu na tacy. Ucisk na szyję, spływa kropla potu, Pogrążasz się w dźwięku mamrotu, Przebija serce Ci włócznia, pustostan, Pozwól, że już zabierze Cię twój pan.
80 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mocher 11 lat temu
po prostu brak mi słów ..
S
SylverWolf 11 lat temu
Przepraszam za złą odmianę słowa, już poprawiłem :) Dziękuje za spostrzeżenie błędu :)
zyga66 11 lat temu
...ten nastrój czuję, ale rymy jakieś niestrawne, może przerobić na biały?...pozdrawiam
S
SylverWolf 11 lat temu
Wiem, że sylabicznie wersy się nie zgadzają i przez to rytmika siada, ale taki sobie założyłem cel, by wszystko było przypadkowe jako niestrawna wypowiedź.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie