Przejdź do treści

Kucyki

Miłosne
Gdzie ta dawna zima,te śniegi gdy wkładałem zimowe pepegi i szybciutko biegłem do kolegi, na czymkolwiek tylko się dało z górki po śniegi się zjeżdżało i nam ciągle tego było mało,mało. No a wiosną gdy się zieleniły łąki zrywało się stokrotki i dzwonki, potem cudny wianuszek zaplatało i na główkę dziewczyny zakładało. Byłem taki trochę nieokrzesany,dziki, i uwielbiałem ciągnąć Ją za kucyki. Lecz gdy nadeszła piękna jesień, no powiedzmy że był to wrzesień, spadały z drzew żołędzie,kasztany, świat był cudny jak namalowany. Chociaż nie mieliśmy co dziś kasy to najmilej wspominamy tamte czasy. Dzisiaj ten i tamten świat,to dwa światy, lecz na łączce rosną takie same kwiaty, nie jestem już taki nieokiełznany i dziki, nie ciągnę już mej pani żonki za kucyki, Chociaż szron pokrył już moje skronie do do tamtej panienki miłość nadal płonie. Teraz tylko spacer w parku i ławeczka, lecz obok ciągle ta sama panieneczka. Niech mi mówią żem sentymentalny dziad, lecz mi bardzo brak młodzieńczych lat.
97 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 1 rok temu
to jakbym słusłyszała słowa wójka Henia
te kucyki jak ogon konia a ty masz dwa takiew:):)
jeszcze się w nie czeszę albo jedną kitkę
bez tapirugoden retreievera w:)
kitę też umię zadrzeć lepiej jak japonka
choć japonek się nie wstydzę
krok mam większy jak one w:)
T
Tanatos 1 rok temu
Dziękuję Kaju,moja młodość była bardzo,ale to bardzo burzliwa i nie zawsze była miła,3/4, moich rymowanek to ubrane w słowa dawne i obecne wydarzenia.Pozdrawiam.
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie