Przejdź do treści

Testament

O śmierci
Kiedy umrę,nie chcę gromnic ani róż ty przyjacielu do trumny mi flaszkę włóż, pieśni żałobnych też mi nie śpiewajcie tylko w jakimś dole szybko pochowajcie, tam gdzie tacy jak ja już cichutko leżą w niebo,Boga ani w diabła też nie wierzą. Tam gdzie krzyż ma być posadźcie tuje załatwiać tam się będą psy i insze chu... , po co mi twarde granity i cud marmury gdy wrzucicie mnie już do jakiejś dziury, wznieście pełne gorzały kielichy do góry, żwirkiem,ziemią szybko mnie przywalcie i nad moją mogiłą sto lat odśpiewajcie. Niech mi ziemia,żwirek lekkim będzie, niebawem każde z Was w dole będzie, przybędziecie do mnie tu już za chwilę, to wystarczy,to na dzisiaj tylko tyle.
148 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 1 rok temu
Pomimo akcentów humorystycznych
przygnębiający wiersz...Ale zgrabnie
ujmujesz sedno Tanatosie.
T
Tanatos 1 rok temu
Dziękuję brzoza12 za komentarz. Czy jeżeli nie będziemy mówić,pisać o tym co nieuniknione,to to nie nastąpi? Więc może lepiej się tym zapoznać i traktować to z humorem na serio
3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie