Przejdź do treści

W obórce

Miłosne
O już noc, zegar tyka miarowo, idę spać, przesuń się ty krowo, po całym dniu ciężkiej harówki rzekł raz wół do swojej krówki. Krówka dla byczka była miła i mu więcej miejsca ustąpiła, zmęczony byczek, lecz kumaty począł zdzierać z krówki szaty. A gdy krówka już została cała goła poczuła że ją natura wzywa i woła, zrobiła się jeszcze bardziej miła i do byczka mocniej się przytuliła. A że byczek to był fest tęgi chłop to od razu na krówkę zrobił hop, ja nie mogę o rzesz ... jego mać co potem zaczęło tam się dziać. Nie mogę Boże mój kochany drogi, byczkowi aż się wyprostowały rogi, krówka też ostro w łożu szalała, taka ją siła namiętności rozpierała. W obórce tez się nocne życie toczy, i gdy krówka ma piękne ciało i oczy, przy tym byczek jest jak nikt uroczy taka para nigdy prześpi całej nocy.
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie