Przejdź do treści

samo świadoma

wiary i nadziei nie wyssałam z mlekiem matki strach który mi towarzyszył każdego dnia od narodzin sprawiał że rodząca się wściekłość narastała i stawała się nieustającym huraganem który szalał po wnętrznościach żyjąc z chwili na chwilę i walcząc o przetrwanie miałam na sobie jedynie różową piżamkę brakowało mi uczuć oraz miłości brakowało mi słów które ogrzeją mnie w ciemną listopadową noc brakowało mi spojrzenia i dłoni którą mogłam w każdym momencie chwycić zdana byłam jedynie na siebie w stercie książek jedynie odnajdywałam się uciekałam na strych by poczuć kurz i wilgoć tak kiedy byłam mała kiedy byłam mała brakowało mi wiele brakowało za wiele lecz z czasem nauczyłam się czerpać siłę z izolacji i osamotnienia która mi zawsze towarzyszyła już nie byłam sama samotność i ja ja i samotność tańczyłyśmy zapomniane
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie