Przejdź do treści

Słoneczny dzień

Tańczyłem dla Ciebie w słońca blasku Ty opalona patrzyłaś leżąc na piasku Wiatr muskał twoje ramiona i szyję Gdy zobaczyłaś jak ojciec dziecko bije Zlękłaś się i nagle wstałaś poruszona Ścisnęłaś pięść wzięłaś dziecko w ramiona Kły pokazałaś jak stara lwica w zoo Zawyłaś w niebo rozniecając zło Ruszyłaś na tego prostaka i sadystę Uderzyłaś w głowę jak pianego organistę Kiedy ksiądz na mszy wkurzony Modli się nie do Boga lecz do mamony Zatańczyłaś na nim najpierw kujawiaka Potem w krocze kopnęłaś strzelił szczupaka Na jego grzebiecie zatańczyłaś pogo Wywrócił oczy do góry walcząc z Tobą Lecz on nie miał szans Ty znasz aikido Jesteś najlepszą w mieście dzidą Wysportowana gładka i umięśniona Tu nie dorówna Ci żadna żona Z dumą patrzyłem jak sobie radzisz Rozłożyłem się na leżaku paląc haszysz Tak najarany śmiałem się do rozpuku Aż spadłem z leżaka nabiłem sobie kuku
26 odsłon
Tagi: #s

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie