Przejdź do treści
Ciebie wolę nocą zadymioną i białą jak śnieg Ciebie wciąż kocham zaśmiałabyś mi się w twarz gdzie te chińskie figurki? gdzie ta porcelana? spuściłaś je w muszli by popadły w zapomnienie nie chciałaś żebym je oglądał muzyka dalej gra moglibyśmy zatańczyć może za paręset złotych byłabym twoja chciałbym cię wziąć za darmo moja droga tak abyś była moja tak naprawdę tak abyś tego chciała otwieram i zamykam Biblię w niej trzymam pistolet i krzyż różany przyjdą mnie szukać powiedz że mnie nie ma przynajmniej tyle mogę od ciebie wymagać w ósmym miesiącu ciąży dobry Boże, a wyglądała tak ślicznie jej twarz jak okładka Derwisza rano trzeba wstać plewić i siać dobro wokół nie oczekuje od ciebie poczucia winy kiedyś może mi podziękujesz na razie znikam mała odchodzę w duszną noc niech dobry Bóg ma cię w swojej opiece bo ten zły już dawno cię trzyma srebrną łyżką nakarmisz swoją córkę i odejdziesz lśnić dalej
119 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 3 lata temu
Ach! te chińske figurki niczym matrioszki ruskie
rozentuzjowane kwiatuszki ,dzbanuszki
jak i części do samochodu
Ludzie nie jedni lubią świecidełka
lecz by za leberę płacić trzy dychy
to wolę taniec na bosaka w naturze
gdzie nowoczesność Staraży Pożarnej
nie tylko tęczę rozłoży pod stopami
a też rusek mgłę utowrzy
z wielkim opóźnieniem w:):)
8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie