Przejdź do treści

Ciekawy problem rysowniczy

Pusto jest, gdzie nie spojrzeć Było miasto i nie ma. Nagle. Był park, kino, postoje taksówek. Teraz pusto. Teraz mrówki jak ludzie. Tak to widzę. I wszystko jak z waty (jeśli coś jeszcze), i mam mordę Bogarta, jakąś taką, pierścienie pod oczami. A jak idę to pod nogi patrzę, bo te mrówki jak ludzie, jak nadludzie chodzą najdawniejszymi ścieżkami. Tylko one gdzieś prowadzą. Ostatnie samoloty kołują nad nieistniejącym miastem. Słychać ich wycie. Piloci nie potrafią sobie wyobrazić tej nicości. Dokąd dojdę, mogę tylko zgadywać. I zastanawiam się kiedy byłem tu po raz pierwszy.
154 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie