Przejdź do treści

Księżyc

W pełni księżyca siedzę nad jeziorem patrzę w dal gdzie tarcza blada pokazuje brzeg a nad nim- pada. Jesienna burza rozpęta się zaraz Pełnią pokarze kto rządzi z rana Gdy się obudzę ze snu koszmarnego pokażę światu co pełnia potrafi Teraz już wiem- nikt jej nie widział bladej jak śnieg tarczy księżyca naprawdę to tylko przebłysk świadomości że człowiek wie o innej obecności. Wiemy o innych planetach Nie wiemy, czy ktoś tam jest. Powiem Ci jedno: tam coś się kryje.
34 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie