Przejdź do treści

Fakir (1994)

Mroczne
W sklepie z grzałkami bywam czasami Kupuję i składam tak jak origami Pięć grzałek na lewo A dwie za plecami Podłączę do prądu położę się na nich. To takie moje nowe odkrycie Kupuję grzałki I gotuję swe życie! A gdy już całkiem się ugotuje Wtedy rachunek mnie spoliczkuje. Droga zabawa-fakir grzałkowy Lepiej nie żyć wcale i mieć problem z głowy...
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie