Przejdź do treści

Rozbłyskam bez końca nowymi burzami

O życiu
zawsze tu przychodzę zachmurzony gdy złote góry znów nieosiągalne przysiadam na starym kamieniu i marzę zewsząd otaczają mnie przyjaciele tu stara wierzba obejmuje czule tam pień spróchnialy łzy osusza a wiatr nową przywiewa nadzieję i tak ukojony wyzwalam się z czeluści niemocy wszystko jest tuż tuż na wyciągnięcie ręki jakby prościej wkrótce tu wrócę bo zawsze wracam kolejnej lżejszej szukać drogi wiatr zawieje wierzba otuli jeno chmura ciągle nie ta sama
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie