Przejdź do treści

Trans - szmata (2008)

O życiu
Kolczyk w pępku - kółko graniaste i na piętnastocentymetrowej łechtaczce. Przedłużane rzęsy, mini, dziurawe pończochy przed wyjściem z domu strach i z puszki grochy. I tak idzie wymalowany przez dzielnic ulice, przez życia bramy wyuzdany... W batyskafie mroku niewidzialny, ledwo słyszalny bezszelestny mistrz naturalnie nienaturalny. Przemyka poza latarniami, pokazuje się światu by nikt go nie widział, by nikt nie wydał katu A za dnia? Dom,podłoga...cztery ściany, otoczony nożami mordują go lęki, okna pokazują palcami Nienawidzą go ludzie, sępy krążą wygłodniałe. Zabijcie go zanim w genach spisze testament! Do drzwi puka najpiękniejszy koktajl świata Po ostatnią spowiedź do szmaty przyszła płonąca szmata
89 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

alienCOM 11 lat temu
alienCOM 11 lat temu
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie