Przejdź do treści

Spotkanie

O przyjaźni
Spotkanie wieczór spłoszył myśli tak odważne były przed spotkaniem drzewa pochyliły się nad nami szliśmy parkową aleją szelest gałęzi poruszanych wiatrem wypełniał ciszę w koronach platanów słychać było ptasie przekomarzania niebo robiło się szare zbliżał się zmrok to był piękny dzień na tarasie kawiarni była kawa i ciastka potem spacer długie rozmowy śmiechy na ławce czuliśmy się swobodnie w słonecznym blasku wypłoszył nas powoli zalegający park zmrok wracaliśmy nie do końca szczęśliwi 1.2023 andrew On miał ochotę ją pocałować, a ona na to czekała.
70 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...byś jakiś kryminał lepiej napisał ...Antriju
A
andrew 3 lata temu
Ten mój dopisek na końcu, był dla kogoś kogo lubię, specjalny...
White_Rose26 3 lata temu
:-)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie