Przejdź do treści

niewinność

O życiu
miał dobre geny cały potargany w piżamie pachniał jeszcze snem gdy splotłam nogi z jego nogami wręczając mu swój skarb jego bujne włosy zazwyczaj jak rodzaj osobnego bytu na czubku głowy brakowało wszechobecnego prawa grawitacji żółtawe gniazdo w którym mogłaby zamieszkać perkozia rodzina czułam pory jego skóry fakturę każdego zagięcia na podłodze naszych stóp leżała teraz niewinność i dobrze jej tam
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Podobno lekarz upodabnia się do pacjenta haha:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie