Katarzyna była piękna i młoda.
Nie wiedziała, że jej
mokra skóra pobudza we mnie
ogień i pragnienia.
Hormony wypływają w spojrzeniach –
Katarzyna kusi i podnieca.
Erotyczną woń unosi ciepło.
Ciało drży, krótki połyk śliny.
Wstyd i erekcja – strzała Amora
strzela. Ciężko ukryć. Ona
chyba się domyśla.
Katarzyna była piękna i młoda,
była pierwsza
mojego rajskiego smaku łona.
Korzeń pragnie miłości.
Eksplozja ognia.
Elektryka kręgosłupem krąży –
szuka uziemienia.
Nogi z waty cukrowej
jak trzęsienie ziemi.
Ona się uśmiechnęła, pocałunkiem w usta z językiem żmii
namiętnie wsunęła i odeszła.
Katarzyna…
moja, o której głowa
nie zapomina.
Hmm… jad ciągle we mnie spływa.
Katarzyna była piękna…
moja słodka trucizna.
Nie wiedziała, że jej
mokra skóra pobudza we mnie
ogień i pragnienia.
Hormony wypływają w spojrzeniach –
Katarzyna kusi i podnieca.
Erotyczną woń unosi ciepło.
Ciało drży, krótki połyk śliny.
Wstyd i erekcja – strzała Amora
strzela. Ciężko ukryć. Ona
chyba się domyśla.
Katarzyna była piękna i młoda,
była pierwsza
mojego rajskiego smaku łona.
Korzeń pragnie miłości.
Eksplozja ognia.
Elektryka kręgosłupem krąży –
szuka uziemienia.
Nogi z waty cukrowej
jak trzęsienie ziemi.
Ona się uśmiechnęła, pocałunkiem w usta z językiem żmii
namiętnie wsunęła i odeszła.
Katarzyna…
moja, o której głowa
nie zapomina.
Hmm… jad ciągle we mnie spływa.
Katarzyna była piękna…
moja słodka trucizna.
Pokaż interpretację muzyczną (AI) Ukryj interpretację muzyczną
To jest interpretacja muzyczna wygenerowana przez AI, nie utwór autora wiersza.
Interpretacja AI
Jad Katarzyny
1
1
32 odsłon