Przejdź do treści

DUSZA JESIENI...

Natura
Opowiadam sobotę w sobotę jak do lasu szłam na piechotę po jesienne darów bandaże co opatrzą me rany blamażem idę sobie i kopię kasztany słucham ciszy szelestu co grany w liściach brzozy wiaterkiem od rana chcącym nagą ją ujrzeć od zaraz deszczyk z liści na wszystko opada w słońcu mieni wiruje coś gada pragnie leśną ścieżynkę pozłocić dla wiewiórki kobierzec słać złoty z tej soboty nie chciało powracać chciałoby się w niej jeszcze zatracać no bo dusza jesieni już w tobie jutro znowu przywoła ku sobie.
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie