Przejdź do treści

GRUDZIEŃ

Ktoś nocą zapukał puk puk nad ranem znów w szybę stuk stuk ktoś szarpał za klamkę zaglądał w firankę strwożona więc pytam kto tam odzywa się chłodno to ja mrozem skrzypi i chichra cha cha odpocznę tu troszkę podarki beztroskę kolędę opłatek wam dam lęk wolno odpływa gdzieś w biel i trwogi już nie ma o nie to miesiąc ostatni spokój w śniegu da płatkach błogą sannę po trudach jak sen.
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie