Przejdź do treści

NAD RANEM

O sobie
Nad ranem tak do mnie jakoś namolnie wracają co dzień na złość może chytrze psiakość słowa w niepamięć rzucone liryczne i delikatne kradzione z telefonu kłamliwe ale śliczne odporne na łzy żony i bardzo zdyszane czasem lękliwe i głośne z bólu rzeczowe co rarytasem też słodkie jak miód w ulu... z łąk i gór przełęczy znad jezior i morza plaż z miasteczka co nie męczy snu co piękną ma twarz słowa z mej niepamięci co były... i nie powinny tak aż...
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

L
Lando2 6 lat temu
Nie da się zapomnieć, ale może przestaną boleć.
brzoza12 6 lat temu
Dziękuję.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie