Przejdź do treści
Brzmi bitewny szał I dyktatorzy ostrzą miecze Tysiące publiczności gał Przywódca obiecuje i rzecze: Nie naruszymy wolności Nie nadepniemy obywatela Jedź na Zachód, gdy dość Ci Tam finansjery kuratela Lecz prawdy w tym nie ma Gdy rozwalony ojczysty dom Nawet gdy cytują Lema Różnice na dobre niczym grom Po chwili złamanie obietnicy I cierpiący niewolę ludzie Życie zaczyna się w piwnicy Media oddane obłudzie Każdy fakt przesączony Przez tysiące umysłów Tam na efekt obliczony Siłą nie rozumu, lecz zmysłów Człowiek jeden zbyt słaby Nie stawi oporu gdy trzeba Lecz gdy ich jest sztaby Przychylą ziemi przysłowiowego nieba Kraj dzielą, kraj tłamszą Ludzi do grobu wpędzają Przymus i hierarchia tam są Łupy w ręce pana wydają Przeciwstawiamy się dominacji Jesteśmy przeciw nierówności Bo oni pozbawieni racji Nie dążą, a my tak – do wolności
44 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
przekaz dobry, ale brakuje mi trochę mocy...pozdrawiam :)
Helen 12 lat temu
Wyniosłości mi tu nie brakuje...:) można by powiedzieć że się najadłam..lecz zgadzam się z Zygusiem..w pełni. pozdrawiam
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie