Przejdź do treści
ryj był zdecydowanie świński jak przystało na pierwsze mrozy ściął się ostro wskazując wartości bezwzględne część nawet uwierzyła trochę temperaturowo rozszerzona trochę ze strachu przed niepoświęconym reszta patrzyła obojętnie dumna puszystą tolerancją jak znika w gęstym dymie świeża warstwa chodnika z drugiej strony mogło wyglądać to inaczej wystarczyło odpuścić bratnie ręce jeszcze do niedawna tak znienawidzone a teraz nawet do końca nie wiadomo czy bratnie z czasem można było wyczuć dyskretny posmak satyry jak nazwać strach stada rozjuszonych byków przed zniewieściałym teutońskim pasterzem
76 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 14 lat temu
przypomniałeś mi się i postanowiłam zajrzeć do Twojego archiwum i przyklapnęłam, ślad zostawiłam.Bo wiesz świński ryj ze satyrą przegrzmiało ;D
muszelka 14 lat temu
tylko zamiast gwiazdki dałbyś jakiś tytuł, dobry tytuł dodaje uroku wierszowi :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie