Przejdź do treści

bajeczki

O przyjaźni
na dnie spasiona ryba piła jadała do woli ale zajrzała na dno zeżreć beczkę soli taka przyjaźń dla soli nie była zbyt miła może najpierw kochana brudzia byś wypiła rewanże kopnął koń konia w zadek przy którejś sobocie tak mocno że biedaczek zarył pyskiem w błocie w rewanżu wyrwał grzywę i włos na ogonie teraz znają się lepiej jak te łyse konie w kupie raźniej czterdziesta szósta mucha z ogromnego stada tak jak i pozostałe niezbyt smacznie jada ale są też zalety spożywania w grupie większa szansa że inny dostanie po dupie
89 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Dobre zaśmiałem się , bez wjazdów:)
Młoda 14 lat temu
hihi to dopiero uważne spojrzenie na życie =)
takietam 14 lat temu
na dnie się wszystko wyjaśniło na dnie nie śmiesznym było ale generalnie popatrz cope jak miło
copelza 14 lat temu
średnio zabawne, owszem. nie jest łatwo w krótkiej formie być i śmiesznym i zmieścić się z morałem. te próby i tak są lepsze, niż te sprzed roku. na brak poczucia humoru, aljenko, nie narzekaj. bawią cię widocznie żarty innego typu. sam po prostu lubię rymowanki tego typu, zawsze zaczytywałem się tekstami Andrzeja Waligórskiego i na swój nieporadny sposób próbuję go naśladować. na szczęście dla was większość mojej nędzy sam odrzucam:) te zaniechane są wcale nie śmieszne, za to zwykle bardzo wulgarnie zboczone:)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie