Przejdź do treści

HISTORIA

O życiu
Na ławie kawa stoi, a bok niej kodeks karny leży, Na biurku komputer włączony i wyrok niesprawiedliwy, Gdzieś tam myśli wędrują w kryminalnych przestworzach, Które wciągnęły w bezprawie wyuczonych w prawie. Czas powoli przemija, minuta za minutą do przodu idzie, Paragraf z paragrafem bój toczy o niewadliwą interpretację, A uzasadnienie wyroku dowodem jest prawnego bezprawia, Którym się niewinnemu winę dowodzi i wmawia, sądownie. Podwójnie pokrzywdzony nie pozwoli sobie na pohańbienie, Nie wnosi o uniewinnienie lecz akt oskarżenia za wyrok wadliwy, W sądzie między sędziami wojna, czy obrońca zawadził, Czy prokurator w bezprawiu dupę umoczył. Pokrzywdzony ponownie na wokandzie staje, Sędzia nie zabiera głosu, nawet pytań nie zadaje, Pokrzywdzonego musi uniewinnić, a ukarać kogo? I tym pytaniem wywód swój kończy, bo słów mu zabrakło.
107 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie