Przejdź do treści

Śmierć śmierci

O śmierci
Jak płonący płomień Toczy się życie Jakby wskrzeszony O świcie Gasnący o zmierzchu Jest magią Dziełem bożym Może cudem Tak trudno mi to pojąć Myślę, że nie jestem półgłówkiem Dziwię się Dlaczego ludzie W godzinie śmierci I trochę potem pragną Go Już wolę niech Robaki zjedzą mnie Amen
82 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Puenta rozłożyła mnie na łopatki. Świetnie!
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie