Przejdź do treści

meduza

Mitologia
niepotrzebnie wnikałem spojrzeniem w piersi stron z rangami jej błekitnego męża (mu tylko purpurowy dymek cieknie z trójzębu skroni) zbyt monotonnie wbiegłem za przepyszny kwas struktur jej powiek i tylko mocz słońca kapie co wiosnę i łapie Ziemię za skalne oczy a ona pęka na marginesie moich posągowych mózgów namiętności
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie