Przejdź do treści

Pierwszy spacer nadmorski

Świat
Po przyjeździe z wielkopolski gdy się rozpakowałam na pierwszy spacer się wybrałam brzegiem lasu ubitą piaskową ścieżkom do trasy pieszo -rowerowej się kierowałam ,po drodze z wysokości morze podziwiałam jak zburzoną grzywą bije z otwartego pyska pianę wypluwa i na brzegu zostawia . Nagle w oddali łódź przewróconą ujrzałam gdy się głębiej wpatrywałam dwóch kajakarzy z wiosłami ujrzałam. Przestraszona nadchodzących kuracjuszy zaczepiłam o odkryciu informowałam i pokazywałam . Ci się pobłażliwie spojrzeli i na pytanie odpowiedzieli. -_Po tym właśnie poznajemy że się turnusy zmieniają gdyż nowo przybyli w panikę wpadają. Gdyby się coś złego działo statki i ślizgacze spokojnie obok by nie przepływały i nieszczęśników z opresji uratowali. Tak uspokojona piaszczystym zejściem przez plażę do Bałtyku zmierzałam i przy brzegu dalszą wędrówkę kontynuowałam w dali robotników widziałam którzy długie , ciężkie ,drewniane bale wbijali i brzeg morski zabezpieczali. Wzburzone wody morskie plażę częściowo zabierały i bardzo zmniejszały.Tak spacerowałam i w stronę latarni morskiej i falochronu betonowego się kierowałam. Olbrzymie głazy przed nim leżały i zabezpieczały. A przed nim budka z lodami również na wielkich kamieniach stała i przejście drewniane na drugą stronę miała tam na falochronie stanęłam ,po drugiej stronie identyczny oba falochrony latarniami morskimi zakończone wpływ do portu otwierały. Za drugim falochronem schrony wojenne dawną przeszłość opowiadały.Na początku przed portem Syrenka z łososiem w ręku na marynarzy czekała i prawą ręką ich witała.
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Oskar Wizard 7 lat temu
Słusznie zareagowałaś. Przewrócony kajak może być przyczyną tragedii. Uwielbiam spacery nad morzem. Chyba nigdy mi się nie znudzą. Pozdrawiam serdecznie.
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie