Przejdź do treści

Samo życie

O życiu
Jest jesień Andrzejki i Mikołaja swym bliskim dziadkowie prezenty pragną dać. Szukają w sklepach i Internecie. Skrzętnie upominki przed małolatami przechowujemy by się do nich nie dobrały i niespodziankami na święta zostały. Drzewko żywe w grudniu kupujemy ozdobami upiększamy gości i rodzinę zapraszamy. Potem Nowy Rok w wiwatach przyjmujemy życzymy szczęścia na następny rok. Marzymy by ludziom uchylić nieba i radość weszła w ich dom. Po paru tygodniach zapominamy o radości i szczęściu dla braci swych stajemy się obojętni i zarozumiali i za nic mamy rodaków swych. Potem Wielkanoc i zajączek, dyngus też wszyscy biegamy uszczęśliwieni. Radośni dumni szczęśliwi znów. Mijają szybko dni świąteczne i znowu szarość zwykłych dni. I znów stajemy się znerwicowani zobojętnieni na Braci swych. Dlaczego my się nie szanujemy i o siebie nie dbamy czyżbyśmy od pokoleń Katolikami nie zostali?
67 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mck49 4 lata temu
Marzymy by ludziom uchylić nieba
i radość weszła w ich dom.
D
donata 4 lata temu
MCK czy nie byłoby pięknie, serdecznie pozdrawiam ,wszystkiego najlepszego na te nadchodzące Piękne Święta ,Bożego Narodzenia
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie