Przejdź do treści

Zastrzyk doumyślny

Ulatuje ku sklepieniu nieba Poezja topnieje w umyśle Proza skrapla się we łzawych oczach Duch słów ciśnie na pęknięte serce Bezradnością ugniata twardą krtań Supeł niemocy splata te karty Późno szukać sensownego wyjścia Winno się czekać na opiekunkę Dba o dwójkę dzieci tak starych Imię ma krótkie i treściwe Wyjmuje Tobie z ust słowa Cierpliwość popłaca Nadchodzi ona Biję pokłony o Weno droga
76 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie