Przejdź do treści

bajki

dobrze wiem kiedy kończy się niebo nie musisz ciągle przypominać o zakrętach pełnych chwil zwątpienia gdzie wiatr i łączność zerwane podczas burzy między nami szukałem szczęścia ucieczkami w życiowe rebusy ukryte ponad ziemią zagmatwane nami a w międzyczasie ty wyrywałaś pióra ze skrzydeł zieleni zniewolonej widokiem niedomówień teraz powracam smugami deszczu nie przekraczając granic nawet dla ciebie świadomie omijam noce by wąską ścieżką dojść do wspólnych świtów kocham cię ale to już nie to samo wiatr odnowy nie jest nieskończony umiera na posągu wzniesionym na podwalinach niezrealizowanych marzeń potrzeb przelatujących gdzieś między palcami i gwiazd które oderwawszy się od ziemi nieudolnie eksperymentowały ze światłem tego co nie możliwe a chciało zbyt wiele jedynie czas pomiędzy ciszą a niemówieniem dopowiada
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie