Przejdź do treści

chwilą

feniksa nabyłem trzy sekundy w monotonii nocnych wycieczek nie pieszych nieprzytomnie wilgotnych rosą tylko dla mnie ofiarowałaś niedosytem pożądania jakże ulotne we mgle bezsilności wobec pragnień bliskość teraz milczy zaklęta w kamień zamiast koronek ubrałaś nagość rozumiem nie do końca twarda powierzchownie dajesz nikłe szanse powodzenia bym powiedział ale nie potrafię bo wiesz jak to jest kiedy chcesz jak ja w popiołach bez odrodzeń marnujesz nadzieję pozwalając żeby stało się nic zanim odejdziesz naucz mnie pożegnań
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie