cierpienia

pogmatwane drogi
o wielu obliczach
czekających w samotności
którą nie łatwo pomalować

nagromadzenia
bez siły i widoków na zieleń
szczęśliwy który przełamie
ukryte koszmary
na dwa cuda i cztery świece
podpalone drzewem
prawdopodobnie z ptasim gniazdem

chleba naszego daj jej dzisiaj
jak światła latarni
by sił na przebudzenie jeszcze zanim
rozwinie skrzydła
miłością i wiarą karmiąc gołębie
4 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

16 online · Bieta, andrew
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie