Przejdź do treści

dialog na cztery

w godowych szatach ubrani w nic zdejmują ciała ślad po kęsie piękne miejsca wzbierają uciekając od przestrzeni ku granicy umysłu bliskość podziękowaniem zauroczeń odnaleziona jak na skrzydłach zacieśnia dotyk by wzlecieć nie darują nocy kołysanką szept przechodzenie jednego w drugie pulsuje skończeniem w niedopowiedzeniach słowo przestało istnieć dłonie
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie