Przejdź do treści

facet

O życiu
pogubiony wcale nie musisz pozbieraj się w całość to już tydzień minął jak uciekasz donikąd oszukując czas i samego siebie lekarz za kopertą wypisał L4 a ty milczysz odporny na znikanie wiem dzieci słuchają nie chcesz żona a kto to jest pamiętam kiedyś nie była ci obca nie radzisz z tym sobie odkąd cie zdradziła rozmyślasz co dalej guo vadis niezbyt już sapiens kiedy na homo jest za późno czemu jej nie było kiedy potrzebowałeś gdzie byłeś jak potrzebowała ona alkoholowe reinkarnacje nic nie dają wszystko takie zawikłane a ta kurwa litrami strumieniami nieprawdy leje się przez sumienie zabijając kolory duszy nie prasuje się w ten sposób na obiad chleb ze smalcem i ten kac moralny jak stąd do wieczności kiedy pijesz bo się wstydzisz a wstydzisz się bo pijesz jednak stać cię wiem o tym miewasz przebłyski inaczej dawno już byłbyś sam to coś ciągle masz jeszcze w sobie
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie