Przejdź do treści

... filozof

wybiegłem za tobą w kolorze domysłu brak odpowiedzi polarny sen idioty pomiędzy nami śmierć przez miłość fizyczną dawno już nie tylko że miłość nieuleczalna choroba na którą nie potrafię wieczorami kołysanka do bólu a potem potem zimna noc wizja lokalna z uczuć melancholijnie dla ciebie umieram po raz ostatni taki ze mnie...
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
filozof mędrkuje odkrywając Świat badaniem jak nieuleczalną chorobę
jaką jest miłość a ona jest jak lipcowy miód słodyczą lekką jak puch
co leci przez kolorowe krainy w zieleni rumieniąc się długowiecznym życiem w soczystej spontaniczności mówią zielono mi w:)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie