Przejdź do treści

kto wie zrozumie

po każdej dwudziestej drugiej w sklepiku tuż za rogiem sprzedawali wódkę z frani za dnia spał noce były jego miedzy klinem a klinem uciekał twórcza męka marzenia made in china były bezimienne zatracony śpieszył jedynie w dobre chęci chory czy zdrowy inaczej co za różnica po prostu prorok tęsknił za dzieciństwem wtedy wszystko było proste rzeczywistość więził w sekretach z widoczkiem potem nadchodziły pocztówki takie ładne z pozdrowieniami i zapewnieniem że go wciąż i tylko one w sklepiku tuż za rogiem sprzedawali wódke z pralki rozumiem
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
a ja nie rozumiem:)))))))
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie