Przejdź do treści

łyk

ciebie pomiędzy udami w przestrzeni rozkoszy drzewami ofiarowałaś liście a teraz zieleń tli się więc wiosny pragnę daj mi tylko dni tak aby nocą wszystko kwitło pamiętasz tam pod klatką ze schodów na połamanie kiedy wybiegłaś z mokrymi włosami i całowałaś tak namiętnie jak żadna inna nie potrafi oddychałem na bezdechu twoje usta prawdziwe powietrze
51 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Tak, ten bezdech potrzebny jak powietrze... Łykniem, bo odwykniem...;))
K
kaja-maja 14 lat temu
w:)
20 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie