Przejdź do treści

modlitewni

pogrążeni międzycieniem głosem w międzyczasie wołamy o przedsionek nieba wystawiony na próbę ognia co wskrzesza otwieranie bram uchylonych na cud kto jada samotnie ten wie ojcze nasz nie zawsze pomaga oczekiwania zapatrzone na okna zadają pytania pozostawiając odpowiedzi po tamtej stronie najwyższa pora potraktować prawdę prosto w oczy przenieść ciężar bezkresu wiosennych ptaków na własny raj i własne niebo by teraźniejszość i przyszłość kreując ziemską rzeczywistość stała się jedynie niebanalnym opierzonym szczęściem uwitym w gniazdach pełnych od ust z widokami na we dwoje bez pogrążeń
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie