Przejdź do treści

na bezdrożach

bezradny tobą układam przezroczyste portrety z wczorajszych pragnień bez heppy endu cierpiących na różne formy postrzegania dalszą drogę wyznaczą serca ze szrotu nie usypiaj na powrót otrzemy się o myśli jak niegdyś skóra o skórę w czasach gdy robiliśmy testy na wiatr we włosach zbyt wiele ciebie na ustach zbyt wiele a drzewa nadal w transie szumiące o wygasłych gwiazdach które wciąż chcą świecić i o ptakach co na nowo sklejając skrzydła z niedokończonych rozmów uczą się latać
46 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

26 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie